Recenzja ambasadora

Koci Styl

Czy istnieje kot, który nie lubi kartonów?

KOTarton

Autor: Nikola Iwacewicz


Czy istnieje kot, który nie lubi kartonów? Jasne, że nie! Kartony są suuuper, a KOTartony to dopiero czad!! Jeśli Wasza mamcia potknęła się już nieraz o Wasze pudła, pudełeczka to mamy rozwiązanie. KOTartony to 2 w jednym: kartony dla nas i piękna ozdoba mieszkania dla mamci. Można je zestawiać, dopasowywać do woli według własnych potrzeb i upodobań milusińskich. Mamy możliwość wyboru dwóch modułów A i B, które różnią się otworami oraz dwa kolory: naturalny karton oraz biały o wielkościach: 35 x 35 x 35. KOTartony tworzone są z 5-warstwowej tektury o gramaturze 635, jest to na tyle wytrzymałe, że 4 kilogramowe futerko nie spowodowało załamania się / wygięcia pudełka. Można zacząć od zakupu jednego kartonu, a skończyć na… 5 (albo nawet 10), tworząc niepowtarzalny labirynt dla mruczka. Warto wspomnieć, że poszczególne kartony łączy się ze sobą za pomocą mocnego rzepu, który samodzielnie mocujemy do pudełek. Nie ma więc możliwości rozjechania się budowli i spowodowania nieszczęścia. KOTartony są na tyle uniwersalne, że nie należy obawiać się o miejsce czy układ. W razie problemu zawsze można zmienić ułożenie. Jeśli chodzi o nas to produkt poznaliśmy na jednych z targów we Wrocławiu. Leoś miał okazję sprawdzić zakamarki zademonstrowanej tam budowli. Jest nam ogromnie miło, że w ramach Plebiscytu Sfinksy otrzymaliśmy swój 5-elementowy egzemplarz do testów. Leoś buszuje co dzień w środku i zanosi tam swoje zabawki! Kartony i otwory w nich są na tyle duże, że mieścił się tam nawet z kołnierzem weterynaryjnym. Co dziwne nie próbuje ich przeprojektować. Zazwyczaj wszystkie kartony, które do nas trafiały były gryzione i drapane. Swój zameczek na szczęście oszczędził, dzięki czemu nie ma bałaganu, a KOTarton prezentuje się wspaniale! Jedyny zarzut jaki mam to moment, gdy trzeba iść do weterynarza… Nie ma siły na to, aby go wyciągnąć z kryjówki. Trzeba rozbrajać wszystko po kolei, co niestety trochę trwa. Tak więc podsumowując: polecamy z całego serduszka KOTartony do zabawy, jako kryjówkę oraz do relaksu.

Zobacz oryginalną recenzję
Czy istnieje kot, który nie lubi kartonów?

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Katarzyna Kostecka
k.kostecka@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com