Recenzja ambasadora

OfiuFiuPL

Poskromić łakomczuszka.

LickiMat Playdate Deluxe

Autor: Katarzyna Gaweł


Poskromić łakomczuszka. Znacie sklep OFIUFIU.pl? Mają takie maty, że fju, fju! ;) Testów w Plebiscycie Sfinksy ciąg dalszy - tym razem na tapecie mata LickiMat PLAYDATE DELUXE. Maty Lickimat już znamy - rzuciły nam się w oczy w trakcie trwania plebiscytu Top For Dog i nawet trochę psiakom pozazdrościliśmy! Zazdrość nie trwała zbyt długo, ponieważ mamy w końcu swoją. :) Kto nas zna i jest z nami na bieżąco, ten wie, że Leia powinna zostać “łasuchem roku”. Tu nawet nie do końca chodzi o ilość, ale o sposób w jaki zjada - szybko, bez przegryzania, jakby świat miał się właśnie skończyć. Pomocna okazała się mata LickiMat. Mata LickiMat ma kilka, ale za to bardzo ważnych funkcji: uspokaja, np w trakcie sytuacji stresujących, pomaga dbać o higienę jamy ustnej, podczas tarcia językiem kot pozbywa się bakterii i resztek pożywienia, pomaga poskromić łasucha - mała uczta, która trwa dłużej. LickiMat to kwadtratowa i płaska tacka z ogumowaną kratownicą, która jest wykonana z materiałów gumowych TPR przeznaczonych do kontaktu z żywnością (bezpiecznych i nieszkodliwych dla zwierząt). Obudowa zewnętrzna jest plastikowa, wzbogacona o gumowe wypustki antypoślizgowe, dostępna w dwóch kolorach - czerwonym oraz turkusowym. Patrząc przez pryzmat miski, mata może wydawać się duża - 20x20 cm, ale dzięki temu dwa koty mogą wspólnie konsumować naraz posiłek, co sprzyja integracji i zacieśniania relacji. Matę używamy do podawania mokrego, jak i suchego jedzenia - w dwóch przypadkach sprawdza się świetnie. Leia je w końcu powoli, spokojnie, uważnie, a czas spożywania posiłku wydłużył się trzykrotnie. Co za tym idzie: Escobar w 100% zjada swoją działkę, nikt już mu nie podbiera, Leia swoimi porcjami się najada i nie szuka po skończonym posiłku pocieszenia w misce Escobara. /Pssst. patrząc po pozostałościach na macie (w rowkach) Leluś jest jednak leniuszkiem. :P/ Czy mata zdała test? Tak! Nie wiemy do końca skąd wzięła się zachłanność u Lelki i łapczywe rzucanie się na jedzenie, a dzieje się tak od samego początku - być może rywalizacja o jedzenie za kociaka? W każdym razie spięcie jakie jej towarzyszyło podczas jedzenia było nie do zniesienia. Po przerzuceniu się na LickiMat zaobserwowaliśmy znaczne rozluźnienie - zapewne mogło pomóc lizanie, ale również samo spowolnienie jedzenia - chyba w końcu do niej dotarło, że z niczym spieszyć się już nie musi. Taka forma jedzenia zdecydowanie uspokaja i rozładowuje napięcie, męczy, a nie frustruje. Jak dbać o taką matę? Najbardziej w jej używaniu obawialiśmy się późniejszego mycia. :P Mata ponownie zaskakuje - nie mamy problemu z czyszczeniem, ponieważ resztki jedzenia ładnie schodzą pod bieżącą wodą, o ile jest świeżo po posiłku. My jednak prócz samego opłukania, korzystamy również ze zmywarki - czasem warto jednak miski gruntownie odświeżyć. :) Ostatecznie o LickiMat. W dobie mnogości akcesoriów dla zwierząt ciężko jest znaleźć produkt idealny. Uważamy, że mata LickiMat jest wyjątkowa. Mamy ją krótko, ale pomogła rozwiązać problem z którym borykaliśmy się od roku - stąd jej wyjątkowość. Jest dedykowana pod mokre jedzenie o konsystencji pasztetu czy pasty, ale nakładaliśmy na nią również filetówki oraz kocie chrupki - zapewne ilu właścicieli kotów, tyle pomysłów i sposobów. Mata LickiMat jest po prostu WSZECHSTRONNA. Więcej o matach i ich innych rodzajach dowiecie się na stronie OFIUFIU.pl.

Zobacz oryginalną recenzję
Poskromić łakomczuszka.

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Katarzyna Kostecka
k.kostecka@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com