Recenzja ambasadora

lilly Pet Shop

Ośmiornicę poproszę…

Organiczna zabawka wędka dla kota z kocimiętką JELLYFISH

Autor: Ilona Parzych


Uprzedzam, będą ochy i achy, ale inaczej się nie da, zresztą zaraz sami zobaczycie. Pamiętacie serwetki, które robiła babcia na szydełku? Przepięknie wykończone obrusy, albo słodkie niemowlęce czapeczki? To mam coś dla Was. LILLY PET SHOP, to zdecydowanie powrót do przeszłości i to, w najlepszym wydaniu. Widzieliście ich plecione legowiska?! Uwielbiam genialną prostotę, nienachalne barwy, niewymuszone wzornictwo. Zdecydowanie jestem wielbicielką klasyki, dlatego oferta Lily Pet Shop odrazu przypadła mi do gustu, koniecznie ją sprawdźcie! Ja zwariowałam, mini awokado albo tyci żółwik. Te produkty śmiało mogą robić za niemowlęce zabawki, są niemożliwie zachwycające. Przemyślane, perfekcyjne w każdym calu. Od razu czuć, że ta marka zrodziła się z miłości. Myślę, że uroku dodaje im fakt, że są wykonane ręcznie, dla mnie produkty powstałe w ten właśnie sposób automatycznie zyskują na wartości. Podziwiam osoby, potrafiące uprawiać ten rodzaj sztuki. To niewątpliwie dar.

Zobacz oryginalną recenzję
Ośmiornicę poproszę…

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Katarzyna Kostecka
k.kostecka@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com