Recenzja ambasadora

L'chic

Motomouse od L’chic

L'chic MotoMouse

Autor: Angelika Flisik


Był to nasz pierwszy kontakt z interaktywnymi zabawkami i w pierwszej chwili po uruchomieniu zabawki koty były skonsternowane. Początkowo obserwowały zabawkę z daleka, pierwszą odważną, która zdecydowała się pacać myszkę łapką okazała się Yosha. Z czasem reszta dziewczyn podążyła za jej przykładem. My puszczałyśmy myszkę na panelach, więc poruszała się całkiem zgrabnie, a przynajmniej do momentu celnego ciosu łapą - wówczas przewracała się i tyle było z zabawy :D Największe zastrzeżenia jednak mam do hałasu, jaki wydaje, jest to z całą pewnością zabawka, którą można puścić kociakom na kilka minut i wyłączyć, bo przynajmniej na mój system nerwowy nie działa najlepiej jej dźwięk ;) Z drugiej strony koty i tak szybko się nudzą, więc dłuższa zabawa jedną rzeczą i tak jest mocno wątpliwa.

Zobacz oryginalną recenzję
Motomouse od L’chic

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Katarzyna Kostecka
k.kostecka@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com