Recenzja ambasadora

The Miss Cat

Piłeczki WOOL WOOL

Piłeczki wełniane WOOL WOOL

Autor: Paulina Janik


Zdarza się, że nasze mruczki są średnio zainteresowane nowymi (lub starymi) zabawkami. Wybierając więc nowe gadżety do codziennych kocio-ludzkich harców staram się zwracać uwagę na… piórka. Piórka są u nas – i z tego, co wiem, nie tylko u nas – gwarancją sukcesu. Koty kochają piórka. Gosia je dokładnie wylizuje, Piotruś skacze za nimi jak szalony. Nie znam kota, który by nie lubił piórek, choć legenda głosi, że takie istnieją. Dlatego też zarówno piłeczka z piórkami, jak i wymienna końcówka do wędki, to dwie nowe, wielkie miłości naszych kociaków. Nic jednak tak nie działa na nasze koty jak dobre kocie zioło. Kocimiętka, waleriana – do wyboru, do koloru! W paczce od The Miss Cat otrzymaliśmy właśnie taką mieszankę wybuchową. Dodatkowo piłeczki już wcześniej zachęcały koty zapachem. Po wykorzystaniu odrobiny ziołowej mieszanki byliśmy świadkami prawdziwego, kociego szaleństwa! Nie na każdego kota kocimiętka i waleriana działają tak samo, ale na pewno warto je przetestować.

Zobacz oryginalną recenzję
Piłeczki WOOL WOOL

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Katarzyna Kostecka
k.kostecka@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com