Recenzja ambasadora

ANIMAL ISLAND

linia karm mokrych ANIMAL ISLAND

linia karm mokrych

Autor: Paulina Janik - Kwasiżur


Wspaniale jest obserwować jak na polskim rynku pojawiają się producenci nowych karm bardzo dobrej jakości. Marka Animal Island pojawiła się na rynku pod koniec 2021 roku i już mogę powiedzieć, że podbija serca kociarzy. Nie tylko karmą, ale też akcesoriami dla kotów i ich opiekunów. W ofercie sklepu znajdziemy także m.in. talerzyki, miseczki, pojemniki do przechowywania i świeczki zapachowe… Wszystko przyjazne zwierzakom. O talerzykach i miseczkach przeczytacie TUTAJ. A dziś na tapecie Animal Island – karma dla kota. Karma dla kota, którą oferuje Animal Island jest pełnoporcjową, zbilansowaną karmą. Może stanowić regularny posiłek dla naszego kota i my tak ją właśnie w trakcie testów traktowaliśmy. Co jest fajnie w karmach Animal Island? W karmach znajdziemy mięso jakości human grade, czyli takie, które mogłoby się znaleźć na naszych talerzach. Mają prosty skład. Nie zawierają zagęszczaczy, konserwantów, polepszaczy smaku czy zapachu. Przykładowy skład smaku indyka z przepiórką: 83,9% mięsa z indyka (60% mięsa mięśniowego, 29% serc, 6% wątroby, 5% szyj), 15% mięsa mięśniowego z przepiórki, 1% substancji mineralnych, 0,1% oleju z łososia. Mają wysoką zawartość Tauryny. 100% naturalnych i zdrowych składników. Karma aktualnie występuje w gramaturze 200g. Cieszyłabym się jakby była dostępna także w większych puszkach. Nie mogę nie wspomnieć także o uroczych obrazkach, które znajdziemy na opakowaniach. Nie są to typowe grafiki z kotami, ale wyjątkowe ilustracje pokazujące jak wygląda życie z kotem na co dzień. Jest to zdecydowanie miły akcent, który budzi uśmiech na twarzy przy codziennym sięganiu po puszkę. Animal Island karma dla kota Kocie podniebienia i ich wrażenia Testowaliśmy dwa smaki: kurczaka z łososiem i indyka z przepiórką. Dostępny jest także kurczak z kaczką i nie ukrywam, że też jestem tego smaku bardzo ciekawa, bo brzmi na taki, który posmakowałby naszym mruczkom. Początkowo trochę się obawiałam, bo nasze kociaki ostatnio różnie reagują na karmy najwyższej jakości. Jednak niepotrzebnie się martwiłam. Smakowitość karmy przez cały czas testowania była na wysokim poziomie. Koty w ogóle się nie znudziły (a czasem zdarza się i tak), a wręcz pałaszowały zawartość puszek aż miło. Zaskoczyły też mnie ich preferencje smakowe. Myślałam, że to kurczak z łososiem będzie wiódł prym, ale indyk z przepiórką okazał się jeszcze większym strzałem w dziesiątkę. Karma ma konsystencję mielonki ze stosunkowo niewielką ilością galaretki. Pachnie bardzo przyjemnie, a w smaku z łososiem w ogóle nie czuć ryby. Dla mnie to duży plus, bo jak już pewnie wiecie, jestem dość mocno wyczulona na rybne zapachy. Karmy bardzo dobrze się przyjęły w kocich brzuszkach. Nie było żadnych rewolucji kuwetowo-żołądkowych. Cóż mogę powiedzieć, jestem zachwycona tą karmą. Z niecierpliwością czekam na więcej! Więcej smaków, większą gramaturę, jeszcze więcej dobrego. To sama przyjemność móc wspierać takie marki jak Animal Island.

Zobacz oryginalną recenzję
linia karm mokrych ANIMAL ISLAND

Informacje i kontakt

Informacji na temat plebiscytu oraz zgłoszeń produktów i usług udzielają:

Nina Gowin - organizator plebiscytu
n.gowin@trzykoty.com


Małgorzata Czekała
m.czekala@trzykoty.com


Katarzyna Rożko
k.rozko@trzykoty.com